Rozdział 8

15

*Oczami Anne*

– Już was opuścić?- krzyczał z dołu mężczyzna

– Tak- odpowiedział przerywając pocałunek Harry, patrzałam na niego uśmiechając się a on tylko pocałował mnie w czoło- I jak ci się podobało- zapytał

– Ujdzie- opowiedziałam uśmiechając się

– Tylko tyle?- popatrzył na mnie zdziwiony 

– Ale wiedz że to dopiero pierwsze spotkanie- powiedziałam patrząc mu prosto w oczy- i na dziś to tyle- powiedziałam

–  Zdaję sobie z tego sprawę- powiedział gładząc mój policzek

– To dobrze- odpowiedziałam, byliśmy już na samym dole,wysiedliśmy

– Mam nadzieję że się podobało- odparł mężczyzna 

– Tak, dobranoc- powiedziałam i razem z loczkiem poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. Była już 20:00- Dziękuję za udany dzień- powiedziałam stojąc przed drzwiami domu

– To ja dziękuję- powiedział całując mnie w policzek, po chwili obydwoje weszliśmy do domu gdzie chłopcy oglądali ” Stary, gdzie moja bryka?”

– O wrócili- ucieszył się na nasz widok Liam 

– Tak- odpowiedziałam 

*Oczami Harrego*

– Co porabiacie?- zapytałem po chwili 

– Oglądamy film, oglądacie z nami?- zapytał nas Louis 

-Wiecie co? Ja już się położę.- powiedziała Anne patrząc najpierw na mnie a potem na chłopaków- To do jutra- powiedziała uśmiechając się i poszła na piętro

– No, to zrobiliście popcorn?- zapytałem siadając obok Zayna, lecz nikt się nie odezwał tylko wszyscy patrzeli się na mnie- Co?- zapytałem

– Coś między wami…?- zapytał Zayn

– To była pierwsza randka więc…- wziąłem głęboki oddech- …całowaliśmy się

– No to, gratulację- poklepał mnie po ramieniu Louis 

– Ona jest, perfekcyjna- powiedziałem uśmiechając się

– Ooo to teraz będziesz się podniecać?- zapytał mnie ze śmiechem Louis 

– Ha ha ha- wytknąłem na niego język 

– To oglądamy?- zapytał nas Liam 

– Jasne- odpowiedzieliśmy razem. Po obejrzeniu filmu wszyscy poszliśmy spać

*Oczami Anne*

Kiedy obudziłam się rano, czułam się niesamowicie, siedząc na łóżku rozmyślałam nad tym czy warto byłoby zakochać się w Harrym, ale nic nie mogłam na to poradzić że coś mnie w nim pociągało, a ten pocałunek, gdy o tym pomyślałam przeleciał mnie zimny dreszcz. Wstałam i ubrałam się szybko

ubior-do-szkoly-1357053684-s225017

 

i zeszłam do kuchni gdzie spotkałam Louisa który przygotowywał sobie gofry

– Hej- powiedziałam uśmiechając się\

– O hej- odpowiedział przytulając mnie

– Co tam?- zapytałam kradnąc mu jednego gofra 

– Nie wszystko jest ok- popatrzył na mnie 

– Chodzi tu o Eleanor?- zapytałam go

– Bo widzisz… problem w tym że…- przerwał- chodź usiądziemy- wskazał na kanapę po czym oboje już tam siedzieliśmy 

– No opowiadaj- byłam zniecierpliwiona

– pomiędzy mną a Eleanor, jest wszystko pięknie i ładnie, ale…- wziął głęboki oddech-… myślę że ona mnie nie kocha- powiedział

– Czemu tak myślisz?- zapytałam smutna 

– Myślę tak ponieważ od kilku dni zachowuję się dziwnie- tłumaczył

– To może powinieneś z nią porozmawiać- zaproponowałam 

– A myślisz że nie próbowałem?- zapytał jedząc gofra

– Ja z nią porozmawiam- powiedziałam kończąc posiłek

– Dzięki, może ci powie- powiedział uśmiechając się

– Mam nadzieję- powiedziawszy to wstałam i sprawdziłam na zegarku która godzina, była 7:26- Harry!- krzyknęłam podchodząc do schodów

– Już, już- odpowiedział schodząc uszykowany

– Jedziemy?- zapytałam kierując się do drzwi

– Tak- powiedział i przytulił mnie mocno na co się uśmiechnęłam, następnie razem poszliśmy do samochodu- ślicznie dziś wyglądasz- powiedział uśmiechając się

– Dziękuję- odpowiedziałam zajmując miejsce pasażera, a on zaśmiał się tylko i odjechaliśmy.Harry zaparkował troszkę dalej od szkoły

– Przepraszam że tutaj, ale może być zamieszanie- powiedział patrząc na mnie

– Rozumiem- powiedziałam

– To pa- pocałował mnie w usta 

2384402_pocalunek-jest-w-milosci-tym-czym-termometr-w-medycynie--pozwala-dokladnie-zdac-sprawe-z-powagi-sytuacji

 

– Pa- powiedziałam i wysiadłam z samochodu a on odjechał. Wchodząc do szkoły wszyscy patrzyli na mnie bardzo, bardzo dziwnie, a po chwili podbiegły do mnie dziewczyny

– No hej- powiedziała Sandy 

– Hej- odpowiedziałam

– Jesteś dziewczyną Harrego?- zapytała mnie Natalie

– Nie , ja jestem jego przyjaciółką- powiedziałam

– Wczoraj obronił cię- mówiła- to było sexy 

– Jesteś moją przyjaciółką, czy szaloną fanką?- skarciłam ją

– No przepraszam ale zrozum- popatrzyłam na nią bez słowa- No ok

– Jestem jego przyjaciółką, ok?- powiedziałam

– No ok- uśmiechnęła się, zadzwonił dzwonek na lekcję. Cały dzień w szkole co trochę podchodziły do mnie jakieś zupełnie obce mi dziewczyny i pytały o chłopaków. To był męczący czas. Po szkole jak zawsze przyjechał Harry

– Hej- powiedziałam wsiadając do auta- zawieziesz mnie do Eleanor?- zapytałam

– Tak, ale czemu?- zapytał

– Muszę z nią pogadać- wyjaśniłam

– A o czym?

– Kobiece sprawy- popatrzyłam na niego uśmiechając się

– Ok, nie wtajemniczam się- zaśmiał się i podwiózł mnie pod do dziewczyny Lou

– Ile  tam będziesz?- zapytał

– Przyjedź po mnie za jakąś godzinkę- powiedziałam i wysiadłam z samochodu a on odjechał. Podeszłam do drzwi i zadzwoniłam

– O to ty- przywitała mnie Eleanor

– Tak, przepraszam że tak bez zapowiedzi ale..

– Nic się nie stało wejdź- wskazała ręką na wnętrze domu, posłusznie weszłam- Rozgość się- powiedziała- Kawa czy herbata?

– Herbata- odpowiedziałam siadając przy stole

– Ok, a tak to co cię do mnie sprowadza- zapytała zalewając wodą torebkę z herbatą

– Chciałam pogadać o tobie i Louisem- powiedziałam

– A coś się stało- zapytała mnie

– On myśli że coś między wami się nie układa- wyjaśniłam

– Wszystko jest dobrze- podała mi kubek

– Nie jest- próbowałam ją podejść

– A niby skąd wiesz- zapytała

– kochasz kogoś innego?- zapytałam

– Mamy chwilowy kryzys ale będzie ok

– Lepiej powiedzieć od razu anie kłamać

– Louis jest wspaniałym chłopakiem i nie zasługuję na kłamstwo

– Chcesz wiedzieć?- zapytała patrząc na mnie

– Tak- powiedziałam pewna siebie

– Wszystko zaczęło się parę dni temu…- Opowiedział mi że kochała Louisa ale poznała innego chłopaka w którym jest zakochana po uszy-… i nie chcę go zranić- zaczęła łkać 

– Wszystko będzie dobrze, ale musisz mu to powiedzieć- przytuliłam ją

– Ale ja go tym skrzywdzę – płakała coraz głośniej

– będzie gorzej jeśli będziesz go kłamać- spojrzałam na nią – powiedz mu prawdę

– Ale, będziesz w tedy ze mną?- zapytała 

– Ok, będę przy tobie- powiedziałam- A kiedy zamierzasz mu powiedzieć?- zapytałam 

– Dziś, pojedziemy razem z Harrym i w tedy ja to zrobię- powiedziała

– Ok, zadzwonię po Harrego- zadzwoniłam i ten przyjechał, następnie cała nasza trójka udała się do domu- Jesteś gotowa?-zapytałam

– Tak- powiedział i wszyscy weszliśmy do mieszkania

– Louis!- zawołał go Harry i chłopak już po chwili stał przed nami

– Kochanie jak miło- uśmiechnięty podszedł do Eleanor i ją przytulił

– Lou muszę ci coś powiedzieć- patrzyła mu prosto w oczy

– Co takiego- zapytał cały czas uśmiechnięty

– To koniec- powiedziawszy to jedna łza spłynęła jej po twarzy

– Nie, przecież – załamał się

– Przepraszam cię- zapłakała- Harry odwieź mnie do domu- powiedziała i wyszła

– Pojadę z nią a ty- mówił smutny

– Wiem- pocałowałam go a on wyszedł- Louis- przytuliłam go 

– Jestem do niczego- mówił załamany

– Wszystko będzie ok- ujęłam jego twarz w obie dłonie

– Chcesz wszystkim dogodzić ale teraz ci się to nie uda- jedna łza spłynęła mu po policzku i poszedł zostawiając mnie samą w przed pokoju 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz